I namniej nie ujmując, z pilnością kończyła
Wszytko, jak Bradamanta zacna poruczyła;
A iż nie powiedziała u fontany tego,
Ryciard winien, co go tam miała obecnego.
64
Potem rzekła: »Ten, co wziął konia w drodze tobie,
»Ledajak, widzę, waży twoję przyjaźń sobie.
»»Powiedz — rzekł — gdy go ujźrzysz, Rugierowi swemu,
»»Że się despektem karmię tem na wzgardę jemu;
»»A jeśli konia mieć chce, niechajże wie o tem,