Prawą drogę obrali i gościniec prawy.

Rugier wprzód jachać nie chce, ażby do swojego

Towarzystwa przemówił słów kilka miłego.

135

Wrócił się i na stronę wziąwszy Ryciardota,

Prosi, by mu nie ciężka była ta robota,

Rodzoną swoję żeby pozdrowił od niego;

On też w szczęściu, w nieszczęściu zawżdy chce być jego

I na każdą przygodę, przypadek wszelaki

Dozna, że mu życzliwy, dozna, że jednaki.