A to czynił tak mądrze Rugier nauczony,
Iż żaden podejźrzenia znak nie beł wniesiony.
136
A potem Wiwiana i Malagizego,
Aldygiereja przy nich pożegnał chorego
I tem się z posługami swemi ofiaruje,
Ochotnem na potrzeby ich być obiecuje.
Do obozu Marfiza tak się zaś śpieszyła,
Iż za chęci dziękować braciej zobaczyła1562;
Ale oni śpieszno ją oba dogonili,