Cyrkasa, z którem mężnych nie porówna wiele,

Iż zaledwie uchodzi w Paryż murowany

Przed oczywistą śmiercią Karzeł z swemi pany.

31

Tych bohatyrów, jako Marfizy serdecznej

Śmiałość, i sławy godna i pamięci wiecznej,

Nie jeno się opisać, wymówić bezpiecznie

Nie może, ale myślą objąć jej statecznie

Przytrudniejszemby było; dosyć, iż dnia tego

I sam cesarz i wszystek zginąłby lud jego,