Smutne wznawiając skargi, Echo głos niecały

Rozsyłała z padołu między bliższe skały.

»O lekkich niewiast — mówił — zdradziecki narodzie!

»Jakoś się mienić prędko zwykł ku naszej szkodzie!

»Tak to wiarę i służby lekko ważysz sobie!

»Nieszczęśliwy, mizerny ten, kto ufa tobie.

118

»Ani długi czas wiernych posług moich ani

»Szczera miłość, piersi me co i teraz rani

»I którejeś tysiącem znaków probowała,