»Jokond rzekł, w serce z żalu stem grotów trafiony —

»»Dwuch miesięcy tam dłużej nie zmieszkam bez ciebie,

»»Choćby mi z państwem dawał król samego siebie«.

14

»To ona usłyszawszy, kęs weselsza była,

»Bo tak długiem terminem przecię się dręczyła.

»»Wielki dziw — mówi — będzie, za rzecz miej prawdziwą,

»»Jeśli mię tu zastaniesz, gdy się wrócisz, żywą«.

»Ostatek słów wzdychaniem gorącem przerywa,

»Nie je, nie śpi, nie pije, twarz w hojnych łzach pływa.