67
»»Bez wątpienia — rzekł zaś król — uwierz mi żadnego,
»»Zemknąłbych beł zraz charta ze smyczy mojego;
»»Aleś ją sam tak dobrze osiadł przeszłej nocy,
»»Żeby cię beł nie zraził mąż najwiętszej mocy«.
»»Twój sługa — znowu Jokond — jestem — rzekł do niego —
»»Uczyń to, gdy jeno chcesz bez żartu takiego.
»»Znam ja moję powinność: rad ustąpię tobie,
»»Gdy tego szczwania częściej będziesz życzył sobie«.