97
A choć tak smutnej twarzy i wejrzenia była,
Iżby snadno serc dzikich bestyj poruszyła,
Jedno za drugiem gdy śle z wnętrza głębokiego
Westchnienie, co wiatr grzeje powietrze wolnego,
Źrzeńce1648, jako dwie źrzódła, z których ustawiczny
Strumień bieży, wzrok dwu gwiazd jaśniejszych ćmiąc śliczny,
Przecię miłość w swej władzej wszytkie członki miała
I razy nieuchronne z każdego ciskała.