Rodomont, jadowicie zaraz rozgniewany,

U grobu, co jeszcze beł niedomurowany,

Stojąc, grozi, woła nań i łaje z daleka.

Nie chce, by dobyć broni miała jego ręka

Na tak podłego gbura, krzyczy tylko srodze:

»Stój, chłopie, jeśli nie chcesz zabit być na drodze!

42

»Dla bohatyrów samych ten most zbudowany,

»Nie dla ciebie, coś lub to głupi lub pijany«.

U Orlanda iż w głowie co inszego było,