Wciąż bieży, o tem strachu ani mu się śniło.
Tu wściekłem zapalony wnet pohaniec jadem,
Porwie się, chce go zwykłem, jako drugich, śladem
W rzekę wrzucić, nie wiedząc, iż najdzie równego,
Co siłom, męstwu, mocy da odpowiedź jego.
43
W ten czas właśnie dziewka się śliczna przybliżała
Do mostu i już, już go przebyć wolą miała;
Ubiór kształtny kształtniejsze członki przyodziewał,
Z najwdzięczniejszego oka każdy się spodziewał