Ustają siły, wściekłość wnętrzności zemdlone

Rani, język śle mowy, gniewu napełnione.

Obacza się on potem, gdy bole uciekły,

Lecz słów wrócić nie może, które się raz rzekły.

3

Nic to: spodziewam się ja, iż te nienawiści

Porzucisz, o biała płci, z wrodzonej ludzkości

I będziesz mię chciała mieć za wymówionego,

Patrząc na dwój żal, z serca co idzie smutnego;

Bo raczej tę tyrankę winowaćbyś miała,