Wpada na konia zaraz i przez różne drogi

Lata, biega; już, już ten ledwie tchnie ubogi.

Jeżeli nie zabije, przecię co każdemu

Wyrządzi, jeść nie daje nigdy szkapie swemu.

Już ustał, wlecze kroki niespore, zemdlony,

Przecię Orland nie myśli pieszo iść szalony;

Gdzie potka, mieni konia: pierwszy mu smakuje

Frymark, a ktoby przeczył, kaleczy, morduje.

9

Do Malegi1683 nakoniec przybywszy, straszliwe