Oszukiwając drogę żartem i czas długi;

A gdy dziesięć mil tylko od Paryża byli,

Na brzegu u Sekwany z daleka zoczyli

Gryfona z Akwilantem, w zupełne ubranych

Zbroje, z tarczami, w hełmach dobrze hecowanych1726.

Gryfon w bieli, u tego czarna suknia była;

Oliwierowi obu Gismonda zrodziła.

38

Z niemi nadobna dziewka cosi1727 rozmawiała;

Twarz, jako najśliczniejszy alabaster, miała,