Szata ją z aksamitu przykryła białego,

U której listwa tkana ze złota szczerego;

Oko dziwnie wesołe chocia podawała,

Wzrok smutny, a jagody łzami polewała.

Tej jak prędko dojrzeli, wnet się domyślają,

Iż ją kłopoty wielkie w swojej mocy mają.

39

I Gwidon ich i ci dwa Gwidona poznali,

Bo się niedawno, jakom pisał, rozjechali.

Powiada Rynaldowi: »Śmiałość obu tobie