Miłością Brandymarta swego zwyciężona,

Która nie mogąc naleźć gdzieś obłąkanego,

Do Paryża się na zad wraca przestronego.

Więc i ta oznajmuje zaraz Rynaldowi,

Na pojedynku Rugier jak Tatarzynowi

Wziął zdrowie dla tej broni i jak, ubłagany,

Darował ją po bitwie panu z Serykany.

48

Nieszczęśliwą nowiną Rynald przerażony,

Łzy leje, wzrok na ziemię trzyma pochylony;