Czas długi, niesławy jej żadnej nie czyniła.
Fortunne po dziesięćkroć dni na ten czas były,
Przeklęte teraźniejsze w spak to odmieniły.
62
Prawi Brandymartowi Fiordylizi swemu,
Co się przydało grabi najnieszczęśliwszemu;
Ten ledwie słowom wierzy pięknej białej głowy,
Choć szczerej, choć prawdziwej świadom już jej mowy.
Powiada mu, oczyma iż na to patrzyła
Własnemi, gdy go szukać po świecie jeździła,