Trupem nieszczęsnem karmił kruki i gawrony.

9

Tak na miejscu odludnem miedzy pustyniami

Wziął ścisłe towarzystwo wykrętarzz sępami.

Rugier, co od szubieńce1763 przedtem go ratował,

Dotąd na więtsze jego nieszczęście chorował.

Zaczem, próżen pomocy, Brunei utrapiony

Wytchnął ducha nędznego przez oddech ściśniony.

O czem wiadomość wziąwszy, bardzo się frasuje

Rugier, ale po czasie: już go nie ratuje.