»Ukazując fortunę i dzieła mojego

»Potomstwa, sławy godne u świata wszystkiego.

»Ciebie, Merlinie, ciebie z Melissą kląć przydzie,

»Póki duch z nieszczęsnego ciała nie wynidzie,

»Duch mój mdły, suche kości co już ledwie wspiera,

»A gwałtem z najnędzniejszych piersi się wydziera.

24

»Na Merlina ja muszę skarżyć się koniecznie

»I na Melissę, bo mię ci w te troski wiecznie

»Wdali, owoc, co iść miał z nasienia mojego,