Serce ostrząc dzielnością, barziej się gniewała.
Więc głodna i gwałtownem deszczem umoczona,
Nie chce, aby na dworze była zostawiona.
Ci zatem, co w pośrzodku fortece zostali,
Chciwie na sławne z okien potkanie patrzali
Po miesiącu, który się powolej dobywał
Z gęstych chmur, gdy po niebie wiatr ich rozpędzywał1787.
73
Nie tak się więc raduje młodzian urodziwy,
Co kradzioną miłością chęć i zamysł chciwy