Ujęła ją za rękę i do ognia wiedzie,

Zabawia rozmowami, aż wjeczerza będzie.

78

Odważona rycerka już się poczynała

Rozbierać, już tarcz, już hełm jasny zdymowała,

Kiedy niespodziewanie błysnął warkocz złoty,

Jak jej spadło zawicie1792 subtelnej roboty,

I po szerokich plecach wolno rozpuszczony,

Do zdumienia wielkiego przywiódł goście ony.

»Co to — mówią — za cud jest, że tak męskie siły