»Jeśliś, o śmierci, do snu podobna takiego,

»Przydź zaraz, przydź, powieki zamkni wzroku mego!«

62

Tak skargi biedna dziewka nieuhamowane

Czyni; tem czasem włosy jutrzenka zmieszane

Z liliami na jasnem wschodzie pokazała,

Ponure ciemnej nocy mroki rozpędzała.

Porywa się i zbroję bierze ukochaną,

Aby co w skok skończyła drogę obiecaną.

Wsiadszy na konia, panu fortece dziękuje