Ci, co dla złotej tarczej z królestwa swojego

Umyślnie do obozu biegli Karłowego,

Wstawszy z błota, przemówić słowa nie umieją

I oczu wzgórę podnieść dla wstydu nie śmieją.

Zdumieli, jeden tylko patrzy na drugiego,

A potem każdy wsiada na konia swojego.

68

Ulania dla więtszej pysznych królów wzgardy,

Pomniąc słowa i zamysł w domu wszystkich hardy —

Bo jawnie na to przysiądz w Islandyej chcieli,