Wnet swój w koniu utopił pazur niecierpliwy.

83

Utopił, a ten wodza1890, chocia mocne były,

Zerwawszy, kopytami co z najwiętszej siły

Broni się i tak gęste z gniewem razy daje,

Iż się straszny dziw pióry pod niebo udaje

I znowu chyżem na kształt żartkiej strzały lotem

Wpada nań z rykiem strasznem i z ogromnem grzmotem.

Zaczem już w kilku miejscach Bajard obrażony

Uciec musi, chcąc inszej zasiądz gdzie obrony.