Co sięgały obłoków wierzchami swojemi,

Iż raj dziwnie rozkoszny, raj niewychwalony,

Gdzie od Boga beł z Ewą Adam wprowadzony.

Zaczem i mocą go wziąć i mieszkańcom jego

Na kark niewolą włożyć chciał jarzma swojego;

I już z wielkiem wojskiem szedł, z słoniami, wielbłądy,

Lecz niebieskie zaś o tem insze były rządy.

107

Bóg zawściągnął uparty zamysł i śmiałości,

Anioła wyprawiwszy z górnych wysokości,