Co królowi hardemu jednej pobił nocy

Pułki zbrojne i tłumił zjednoczone mocy,

A ślepotą mizerną zaraził samego

I brzydliwe przepuścił robactwo na niego,

Robactwo straszne z piekła, które niesytemi

Potrawy mu zjadało pyskami swojemi.

108

Co więtsza, proroctwo go także przerażało,

Iż dopiero opuścić stół królewski miało

Najdrapieżliwsze ptastwo, gdy poddani jego