Wspomina król nieszczęsny na proroctwa one,

Łzami zlewa jagody, głodem wysuszone;

Porywa się i swoją sam bieży osobą,

Ręce, drogi macając, swe niesie przed sobą.

110

Astolf po wielkiem placu zamku cudwnego

Przechadzał się, koszt dziwny z bogactwami jego

Uważając, gdy ślepy król z dworzany swemi

Przyszedszy, upadł przed niem i klęknął na ziemi.

»Witaj — mówi — aniele Boga prawdziwego,