Wzdycha, z desperacyej w zimnem chce ledz grobie,

Zabiwszy się. Astolf zaś przypomina sobie

Róg dziwny, co w trudnościach wielkich go ratował

I który na przygody ostateczne chował.

120

Tak woskiem uszy zaraz dobremu królowi

Zatyka, wszystkiem panom, podłemu gminowi,

Aby dźwięk najstraszliwszy, przykry, przeraźliwy,

Dźwięk, przed którem sam djabeł uciekłby lękliwy,

Nie wprawił ich w jaką śmierć; potem na swojego