I zaś z góry stanęły w skok nad potrawami.

Żadnej nie zostawują gardzielem niesytem

Nie dotknionej z frasunkiem królewskiem obfitem,

Ani z szerokiej sale wprzód na dwór leciały,

Aż do szczętu jedzenie wszystkiem popsowały.

119

Miał Synap tę nadzieję pewną nieszczęśliwy,

Iż przez Astolfa już Bóg chce mu być życzliwy;

Ale skoro usłyszał, że broń ostra jego

Nic nie jest przeciw sile ptastwa cudownego,