Nie może brzydka zgraja wytrwać, pełna strachu,
Wzbija się skrzydły wyszszej złoconego gmachu.
122
Leci mężny grof za nią, kole w oba boki
Swego konia, prostując wodze1928 pod obłoki;
Nie przestaje trąbienia: grzmot po kraju onem
Rozchodzi się, od słońca przykro upalonem.
Te ku północy drogę w prawo obierają
I niewściągnionem wszystkie pędem uciekają;
Minęły na wysokiej górze zimne zdroje,