Co już przez śmierć słoneczne stracili jasności,

I miąższość przebyć ziemie do kresu samego,

Gdzie w piekle ma swe męki pycha djabła złego.

»Czego się — mówi — mam bać? Róg mój doświadczony

»W niebezpieczeństwach swojej doda mi obrony;

»Nie strzyma głosu jego Pluto, Cerber wściekły,

»Pies trogłowy1933, gdy przed niem Harpie uciekły«.

6

Tak mówiąc, żartko zsiada z konia polotnego

I wiąże go u drzewa co prędzej jednego;