63

»Za takie dobrodziejstwo Orland mało wdzięczny

»Już, już na żywot myślił udać się wszeteczny,

»W pogance utopiwszy zakochania swoje

»W ten czas, gdy najgorętsze wieść z pogany boje

»Winien beł; na ostatek, tąż zjęty miłością,

»Brata djabelską dla niej zdradzał nieszczerością

»I wielekroć okrutny krwią niewinną jego

»Srogie chciał skropić ręce, zgładzić z świata tego.

64