Miedzy dołem z obu stron przykro wyniesionych,

Pyta Astolf, z pęcherzów ujzrzawszy nadętych

Górę, w których zgiełk, tumult głosów, wrzasków wszczętych

Rozlegał się, coby to było; i wnet słyszy,

Że są korony dawnych monarchij, co w ciszy

I w cieniu pogrzebione wiecznem, giną, aby

Widziano, jako ziemski wasz dostatek słaby.

76

Podle zaś są ze złota i srebra szczerego

Wędy w kupie; były to dary wątpliwego