Ta szpetna, ta się w ludzkich oczach piękną zdała.

W pierwszem progu niewiasta, obciążona laty,

Wszystek miała w swej mocy towar on kudłaty;

Sama tak przędła, jak więc wieśniaczki ubogie,

Gdy na przedaj1990 najcieniej robią płótna drogie.

88

I co ta nagotuje z przędzenia swojego,

Druga do kołowrotu nosi najprędszego;

Trzecia nici obiera złe miedzy dobremi

I w skok je nożycami ustrzyga ostremi.