On się nie wiedząc, kto go wyzywa, dziwuje;
Ta męstwo nad inszemi zwykłe ukazuje.
Allegorye
W tej trzydziestej piątej pieśni przez osobę Rodomontowę honor, który jest bojcem wspaniałych animuszów, widzieć się znacznie daje; bo lubo to on poganinem będąc, wzgardzicielem wiary i Boga, wszystko na świecie lekceważył sobie, nie chce jednak Bradamancie rycerskiem obiecanej słowem nie dotrzymać wiary. W Bradamancie, która konie wysadzonych z siodeł rycerzów ludzko na zad wracała, widzisz jawny wizerunk serdecznych bohatyrów, którem tak przystoi być mężnemi, jako niemniej ludzkiemi.
1. Skład pierwszy
Kto wnidzie, o biała płci, do nieba pierwszego,
Aby rozumu bańkę przynieść chciał mojego?
Bo jako z jasnych oczu waszych bystre strzały
Przeraziły mi serce, zmysły mi ustały.
Nie skarżęć się ja na was ani mi żal tego,