Jeno na potem cierpieć nie chcę nic takiego;
Bo inaczej tak głupi, tak będę szalony,
Jako Orland, do szczętu w rozum obnażony1991.
2
A bych mądrość straconą znowu mógł mieć zasię,
Nie potrzeba mi i piór i skrzydeł brać na się
Ani do nieba luny, do raju niższego
Latać, bo tak wysoko niemasz zmysłu mego:
W słonecznem wzroku waszem, w piersiach najpiękniejszych,
W twarzy, nad śniegi bielszej, w ustach najwdzięczniejszych