Iż najsroższą do żalu lwicęby wzruszyła.

Potem jedzie z nią żartko, aby dnia drugiego

Przybyć mogły za czasu do mostu srogiego.

Stanęły tam, straż woła i trąbką królowi

Dają znać, aby witał i rad beł gościowi.

40

Jako ich prędko dojrzał, woła haniebnemi

Głosy, iż jem rękami wnet utnie własnemi

Szyje, jeżeli z dzielnych wprzód nie zsiadszy koni,

Zbrój z grzbietów swych nie dadzą i od boków broni;