Jeśli gdzie jakiej w starszem nie postrzeże dziury.

Miedzy niemi beł Rugier, co mu ukwapliwa

Marfiza z Bradamantą potrzebę przerywa.

26

Zapalczywej miłości ogniem młodzian zjęty,

Patrząc na pojedynek, chwilę dobrą wszczęty,

Kręci się, serce z wielkiej bojazni drży jego,

Świadom męstwa Marfizy niewymówionego.

Zaczem niepodobna rzecz zrazu mu się zdała,

Aby kochana jego wygrać dziewka miała;