Krwawa się bitwa wszczęła, sroga, niesłychana;

Już pola nie znać, już krew z piaskami zdeptana

Nędzne czyni widziadło: ranni umierają,

Drudzy do wściekłych robót Marsa przybywają.

Najmężniejsza zaś dziewka żałuje serdecznie,

Że jej nie pozwolono pomścić się koniecznie,

Wzdycha, gryzie się, bystry koń wszędy obraca,

Aż gdziekolwiek Marfizę z Rugierem namaca.

31

Poznała go po białem orle w tarczej jasnej,