39
Raz trzysta uzłoconem drzewem zrzuca z koni,
Drugi raz jeszcze więcej; żaden się nie broni.
Sama ona tak straszną potrzebę wygrała,
Sama murzyński szablą lud wyzabijała.
Rugier to tu, to owdzie na swem koniu skoczy,
Aby jej w ciasnem miejscu mógł gdzie zabiedzwoczy,
Woła: »Serdeczna dziewko! patrz, umrę przed tobą,
»Jeśli mi nie pozwolisz teraz mówić z sobą«.