»Stawiasz jeszcze kochania i miłości twoje?

»Ja chcę umrzeć, wiedz pewnie; ale wprzód dokażę,

»Że was dzisiaj oboje z słodkich pociech zrażę«.

46

To rzekszy, jadowitsza, niż surowej żmije

Potomstwo, Marfizę w tarcz niedaleko szyje

Grożnem drzewem w zapędzie mocno uderzyła;

Ta lecąc w znak, na ziemię szyszakiem trafiła,

I co się chce poprawić, siodła pragnąc swego

Dopaść, znowu upada z razu okrutnego.