»A z tęsknicą żal spólny w dobrą myśl2070 obróci,

»I musi nie znać odtąd za pana swojego,

»A to mu w oczy mówię, zdrajce afryckiego«.

Rugier pozwala, potem i siostrę i żonę

Obłapiwszy, już konia nawiódł w inszą stronę.

84

Ale wtem narzekanie i płacz żałośliwy

Z bliższych rowów o ich słuch uderzył się chciwy.

Na głos lamentów przykrych, które napełniają

Powietrze, cicho stojąc, uszu nadstawiają.