Co obrana do Karła posłem z Islandyej.

27

Poznawa i dwie panny, które przy niej były,

Gdy w zamku Trystanowem pospołu patrzyły

Na obrazy Francuzów bitnych i żałuje,

Że ją w takiem nieszczęściu widzi i najduje.

»Kto — mówi — o kochana dziewko, tak złośliwy,

»Kto tak ludzkości próżen i nielitościwy,

»W kiem jad, wkiem zapalczywość, prze Bóg, tak straszliwa,

»Iż śmiał odkryć, co sama sromota zakrywa?«