»Tem czasem Olindr jedzie i widzi, że drogi
»Z ścieszkami opanował nieprzyjaciel srogi;
»Dobywa rączo szable, ale oskoczony
»Od wielu, ze krwią leje żywot ulubiony.
54
»Zabit Orlinder; żonę najpiękniejszą jego
»Bierze zdrajca do zamku poniewoli swego.
»Ta drapie niebieską twarz, tłucze piersi białe,
»Źrzenice zatopiła w płaczu okazałe;
»Żyć nie chce, spuszcza na dół pochyloną głowę,