»Tak gniew morzy, wesołą wnet twarz ukazuje,

»Wstawa rączo z pościeli, zdrowszą się być czuje;

»Na Tanakrowę wolą przypada i ono

»Wesele, prosi, aby co rychlej kończono,

»Ubiera się nad zwyczaj piękniej, głowę stroi.

»Tanakr trosk zapomina rad, już się nie boi;

»Jeno chce mieć Druzylla, aby ślub dawano

»Tem sposobem, jaki w jej ojczyźnie chowano.

60

»Lub to była prawdziwa rzecz, lubo nie była —