»Ufając, że sekretu nie wyda wielkiego.

»Bo tem sposobem żywot chce odjąć srogiemu

»Mężobójcy, synowi Marganorowemu.

65

»Bieży baba z najwiętszą, jak może, ochotą

»A maże nieszczęśliwą swe palce robotą;

»Przyprawia wnet truciznę, wina kandyjskiego2132

»Przymieszawszy do soku najjadowitszego.

»Potem się do pokoju bez odwłoki wraca,

»Daje paniej; ta patrzy i w rękach obraca