»Aż go ktokolwiek sprzątnie z nieznajomych gości.

77

»Ale gdy się nie mogły napaść jego oczy

»Tą pomstą, jak szalony, w pośrzodek nas skoczy;

»Żadnego nie ma względu na stan, na włos siwy,

»Wiele zabił białych głów różnych, zapalczywy;

»Nie inaczej chłop kładzie kosą wyostrzoną

»Na ziemię trawę z kwieciem barwistem zieloną.

»My, nędzne, nie broniem się; mniej, niż w pół godziny,

»Ze sto ranił, z pięćdziesiąt zabił bez przyczyny.