Rany świt i dać miejsce bratu Febejniała,

Porwawszy się, żelazne odzieżę wdziewały

I na konie ochoczo najrętsze wsiadały.

85

Ledwo ze wrót pomkną się trzy lub cztery kroki,

Ujrzą, ano z kurzawy gęstej dym wysoki

Z tyłu jem się ukazał, a tęten2139 prędkiego

Poskoku jazdy sporej zagłuszał każdego.

Obrócą wzrok, gdzie prochy mgłę wzbudzają ony

Tak daleko, jak zasiądz może wyciśniony