12
Marfiza wesoły wzrok w twarzy utopiła
Cesarskiej i tak usty słodkiemi mówiła:
»O, jeden między królmi godny naleziony,
»Którego dźwięk głośnych spraw niezastanowiony
»Od tyrreńskiej odnogi u Scyty białego
»Nie został, ale przeszedł Murzyna brudnego,
»Twego krzyża się wszystek świat nie darmo lęka,
»Bo sprawiedliwem sądem zwycięstwo cię czeka.