Bledną, w oczach jawne znać żalów niepogody;

Nie z strachu, bo nie jeno Rynalda dużego2183

Nie boi się, lecz przy niem Orlanda samego.

69

Ale widzi, zna dobrze, że jest bratem onej

Najserdeczniejszej dziewki jego ulubionej,

Która codziennem pismem wzrusza go i bodzie,

Aby z Rynaldem zawarł przyjaźń, mieszkał w zgodzie;

Teraz — jaki trafunek! — wadzić się z niem musi.

Spólna potrzeba, własne uczciwe go dusi