I jeśli szczęście zdarzy, że go zdrowia zbawi,

Gniew pozyszcze, straconej łaski nie naprawi.

70

Tak się milczkiem zrze, gryzie, drogi nie najduje

Wyniść z ciężkiego żalu, który go przejmuje.

Tem czasem Bradamanta, gdy się dowiedziała

O nieszczęśliwej zwadzie, co raz omdlewała;

Tłucze najbielsze piersi, złoty włos rwie gwałtem,

Drapie twarz, krwią farbuje szalonego kształtem,

Znowu w najżałośliwszej smutnych skarg ponowie2184